Quitter

Szok… Udaje mi się niemal codziennie nadrabiać zaległości blogowe i złogi wszelakie z głowy mej niezrówoważonej zamieniać w liter rzędy (inna bajka, że nie są to jakieś perły pośród ludzkich refleksji – ot, zmęczenie materiału dopada stary punkowy łeb…).

Przyznam, że relatywnie regularnie aktualizuję tylko swój profil na Lubimy Czytać (link = logo w prawej kolumnie tego bloga), no i wrzucam zwięzłe strzępy informacji / linków / grafik na Quitter’a, który działa u mnie trochę jak zlew rzeczy, które wyławiam z netowego bagna; wpadajcie więc tam czasami, jeśli tutaj będzie cicho przez dłuższy czas… Sami również możecie założyć sobie konto na Quitterze, czy na jakimkolwiek innym serwerze w ramach wolnej federacji sieci GNU Social. To naprawdę anty-twitter, zarówno w swej zdecentralizowanej strukturze serwerów, jak i pod względem treści – bez mainstreamu, z całą masą niezależnych mediów, inicjatyw i jednostek nie taplających się w głównym ścieku inetu. Wbijajcie na Quitter i zakładajcie swoje konta!

quitter-se1