Blue AwesomeWM

Dwa miesiące bez linuxa… Pewne okoliczności przyrody spawiły, że musiałem obyć się bez kompa. Tym bardziej miło było zobaczyć znowu desktop z moim ulubionym menadżerem okien. Zrobiłem dist-upgrade, uczesałem trochę to, co się po drodze wysypało (czysta kosmetyka: edit mpd.conf, porządek we wtyczkach audio/video itp.), no i przede wszystkim rozjaśniłem nieco pulpit, przez co stał się bardziej kontrastowy. Zmieniłem paletę kolorów w .Xdefaults i parę dupereli w rc.lua i theme.lua. Efekt jest taki:

ccc_dirty1Poza tym na nowo zainstalowałem identicurse (konsolowy klient GNU Social i StatusNet) i odświeżyłem newsbeutera. Pozostało mi jedynie wywalenie krzaków i błędów w skrypcie dźwiękowego powiadamiania w weechacie. Wszystko inne śmiga bajkowo. Oldschool CLI design rządzi!