Pierwsze moje biurko z PekWM.

Stało się. Posiedziałem trochę nad PekWM i coś tam ulepiłem. Zbytnio nie przykładałem się do konfiguracji (a jest ona niemal taka sama jak w Openboxie). Dość powiedzieć, że wywaliłem CCM, który nieco mi się przejadł; znudziły mi się cienie i półprzezroczyste coś tam coś tam. Nowatorski nie jestem, bo rządzi monochromia i żadnego odstępstwa tutaj nie zrobiłem. Ostatnimi czasy kolory wywołują u mnie wręcz agresję…
Wyłączyłem też przezroczystość w obu emulatorach: roxtermie i xfce4-terminal. Zmniejszyłem tint2. Postawiłem na jak największą prostotę na biurku. Tradycyjnie żadnych pierdolonych ikon na pulpicie i innych dupereli potrzebnych mi jak korzuch latem.
Jakie wrażenia? Kurde, PekWM działa szybciej, niż Openbox (sic!). Poza tym themesy wydają mi się – pod kątem minimalizmu o wiele bardziej ciekawe niż w Openboxie (a Flux autentycznie może się wstydzić w tej kwestii, serio) . To tyle. Poniżej „zestaw zabawek” jakich użyłem…
→ PekWM theme:  Inda-B (zmodyfikowny przeze mnie kolorystycznie; pierwotne obramowania okien były wkurwiająco białe);
→ GTK: Royalty;
→ Ikony: SimplyGrey;
→ Tapeta: z netu.