Sonata i Vagalume

W zasadzie dla kaprysu zainstalowałem sobe graficzną „gębę” do MPD… Na codzień używam ncmpcpp, który jest dla mnie najlepszym odtwarzaczem audio. Sonata jest minimalistyczna i nie ma tylu niepotrzebnych pierdół co np. GMPC…
Plus zainstalowania Sonaty jest taki, że w czasie imprez, muzykę na moim kompie będzie mógł zmieniać nawet największy laik linuksowy – do tej pory spotykałem się z mega-szokiem na widok ncmpcpp i wyrazem twarzy pt: co to jest i jak tu się włącza Slayera?!😀

Vagalume jest minimalistycznym klientem last.fm. Wywaliłem oficjalnego klienta dostępnego w repo na rzecz minimalizmu właśnie. Vagalume obsługuje wszystkie funkcje domyślnego klienta last.fm, łącznie z połączeniem proxy (co jest istotne dla słuchaczy w Polsce – jak słuchać za friko last.fm, chyba tłumaczyć nie trzeba…). Poza tym jestem w trakcie testowania świetnego konsolowego wariantu dla odtwarzacza last.fm – shell-fm. Szczegóły niebawem…